Cud

Nie chcemy przesadzić, nazywając cudami wszystkie wspaniałe rzeczy, które wydarzyły się podczas Finału PACZKI, ale co mamy powiedzieć o tym?
Pani Edyta sama wychowuje troje dzieci. Jej najmłodszy syn, Antek, ma 3,5 roku i nadal nie mówi. Mama podejrzewa, że cierpi na mutyzm.
Tzn. podejrzewała. A on nie mówił. Bo to już czas przeszły!
W weekend, gdy do pani Edyty i jej dzieci przyjechali wolontariusze, zaczął krzyczeć z radości! Śmiał się, rozmawiał (!) z każdym i był najszczęśliwszym chłopcem na świecie. Gdy wolontariusze już wychodzili, oderwał się na chwilę od nowych kredek, plasteliny i klocków lego, żeby się do nich przytulić. Dzień później jego mama wysłała wiadomość. - Dziękuję. Od wczoraj buzia mu się nie zamyka.

Reklama



Reklama