Z depresją mierzy się od lat. Ale opiekuje się innymi

Bohaterstwo? Kojarzymy je ze strażakami, policjantami czy lekarzami. I słusznie. Ale ma też inne oblicze – twarz pani Małgorzaty. Mimo że żyje sama z psem, jest schorowana, a pieniędzy starcza jej ledwo do pierwszego, opiekuje się innymi, starszymi od siebie osobami. Tymi, którzy – jak utrzymuje – bardziej od niej potrzebują pomocy.

Idea mądrej pomocy łączy ludzi w łańcuchu dobra. Tylko w zeszłym roku łańcuch ten połączył ponad 620 tys. osób - darczyńców z wolontariuszami, wolontariuszy z potrzebującymi. Potrzebujących z pomocą.

Reklama

Wszystkich tych ludzi zjednoczyły Szlachetna Paczka oraz niezgoda na obojętność wobec niedoli, krzywdy i biedy. To codzienne, powszechne bohaterstwo. Teraz, w obliczu pandemii koronawirusa, jest potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.

Pod ścianą

Pani Małgorzata ma 63 lata. Mieszka sama, z psem. Jest osobą, której życie nie oszczędzało. I choć jest samotna, pozostaje otwarta na świat. I ludzi.

Z depresją i stanami lękowymi mierzy się od wielu lat. Sama mówi, że najcięższy etap choroby za nią, ale mimo to z powodu choroby każdego miesiąca wydaje na leki horrendalne kwoty.

To problem. Nie tylko psychiczny, ale i materialny. Po zakupie odpowiednich środków terapii, opłaceniu czynszu i uregulowaniu rachunków 63-latce zostaje niewiele ze 1048 zł emerytury. A przecież trzeba jeszcze przeżyć.

Niejednokrotnie była pod ścianą. Wie, jak to jest, kiedy nie ma się do kogo odezwać. Kiedy nie ma co włożyć do garnka.

Czuje się potrzebna

Między innymi z tego powodu pragnie nieść pomoc innym. Gdy czuje się lepiej, wychodzi z domu do ludzi i opiekuje się seniorami.

- To jest najcenniejsze według mnie - mówi kobieta. - Żeby czuć się potrzebną. Zawsze najmocniej tego właśnie chcę - podkreśla.

Panią Małgorzatę cechują wielka wola życia i wdzięczność za wszystko, co otrzymuje od innych, życzliwych osób. Dziękuje losowi za swoje córki, wnuków oraz bliskich. To właśnie oni są dla niej motywacją, która skłania ją do codziennej walki.

Obecnie jej największą pasją jest rozwiązywanie krzyżówek i... oglądanie sportu. A najwięcej radości sprawia jej śledzenie poczynań i osiągnięć siatkarzy.

Zapytana przez wolontariuszy Szlachetnej Paczki o inne marzenie, chwilę milczy. Później cicho odpowiada, że podróże. Ot, po prostu - chciałaby móc zwiedzać inne kraje, jeżeli tylko stan zdrowia na to pozwoli.

Z jej twarzy prawie nigdy nie schodzi uśmiech, a sympatia bije z każdego wypowiedzianego słowa.

- Wręcz zaraża innych swoim entuzjazmem! Wciąż ma nadzieję na lepsze jutro - podkreśla wolontariuszka 63-latki.

Dzięki

- Ja dziękuję! Oczywiście, bardzo dziękuję! - żegna wolontariuszy pani Małgorzata. Każdego ściska gorąco aż do progu swojego mieszkania.

Te autentyczne spotkania to magia mądrej pomocy Szlachetnej Paczki. Dzięki niej łączą się światy, które w normalnym warunkach nie miałyby takiej szansy.

Za każdą, pełną pomocy i nadziei historią konkretnej osoby ze Szlachetnej Paczki stoją ci, którzy nie są obojętni na brak ciepła w życiu drugiego człowieka. To nie tylko wolontariusze, ale także osoby, które decydują się wesprzeć Szlachetną Paczkę i przekazać 1% najbardziej potrzebującym. 

To, do ilu z nich Szlachetna Paczka dotrze z mądrą pomocą, zależy od Ciebie. Twój 1% ma znaczenie.

Przekaż 1% najbardziej potrzebującym! Możesz także wpisać do rozliczenia nr KRS 00 00 05 09 05.

Reklama