​Szlachetny dar sióstr Radwańskich

Agnieszka i Ula Radwańskie pomagają Szlachetnej Paczce już od siedmiu lat. W tym roku tenisistki uznały jednak, że to za mało. I zakochały się w Akademii Przyszłości.

Przeczytaj, zanim zdecydujesz, komu przekazać 1% podatku

Reklama

Akademia to bliźniaczy projekt Paczki. Działa od 2003 r., wspiera dzieci z trudnościami w nauce i przeprowadza je od porażki w szkole do sukcesów w życiu. Podopieczni Akademii to mali ludzie "z długą historią". Szkoły wskazują najsłabszych uczniów, a wolontariusze Akademii spotykają się z nimi, by budować ich pewność siebie, pomagać odkrywać ich mocne strony i przygotować do dorosłego życia.

- Żeby osiągnąć, to, co się chce, nie tylko w sporcie, ale w każdej dziedzinie życia, trzeba wiele poświęcić i całkowicie się temu oddać. Nawet, jeśli coś nie idzie, jeśli zdarzają się porażki, nie należy się tym zrażać. Naprawdę warto być wytrwałym i wierzyć w to, że w końcu się uda - mówi Urszula Radwańska. A jej siostra, Agnieszka, najlepsza polska tenisistka w historii, dodaje: - Właśnie dlatego postanowiłyśmy wesprzeć Akademię. Bo ona buduje w dzieciach tę siłę i wiarę w siebie. Nas w drodze do sukcesu bardzo wspierali rodzice, ale nie każde dziecko ma tyle szczęścia.

- Rozwijanie pasji i wiara w to, że włożona praca kiedyś przyniesie rezultaty, jest bardzo ważna. Ale trzeba pamiętać, że nie zawsze wszystko uda się od razu - podkreśla Agnieszka Radwańska. - Na początku warto kilka razy się potknąć, żeby potem stać się jeszcze silniejszym. Podopieczni Akademii najczęściej zaliczyli już te potknięcia. Teraz czas, by zaczęli piąć się w górę - dodaje.

W tym roku Akademia Przyszłości otrzymała wyjątkowo silne wsparcie, bo ufundować indeksy Akademii, czyli sfinansować wielomiesięczny cykl indywidualnych spotkań wolontariusza z dzieckiem, postanowili m.in. Anna i Robert Lewandowscy oraz lekkoatleci Paweł Fajdek i Konrad Bukowiecki.


Reklama