Starość i samotność. Żyją za mniej niż 11 zł dziennie

Co piąty Polak powyżej 65. roku życia mieszka samotnie. Co trzeci ma trudności z samodzielnym wykonywaniem podstawowych czynności: kładzeniem się, wstawaniem, myciem, rozbieraniem i ubieraniem. Wśród seniorów włączonych do Szlachetnej Paczki jeden na trzech nie ma łazienki, a ponad połowa żyje za mniej niż 300 zł miesięcznie.

Czują się wyobcowani i zagubieni. Nie ma przy nich osób, które kochali. Nie mają już pracy i codziennego kontaktu z ludźmi. W zawrotnym tempie zmienia się świat, który znali. Wydaje im się, że dla nich nie ma już na nim miejsca. Czują się zbędni. Nieistotni. Do tego dla większości z nich "jesień życia" to przedwczesna zima. 

Reklama

Spośród wszystkich kategorii rodzin, którym pomaga Szlachetna Paczka, właśnie w tej ("starość i samotność") średni miesięczny dochód na osobę jest najniższy - wynika z "Raportu o biedzie w Polsce".

Już prawie jeden na czterech Polaków ma 60 lub więcej lat. To blisko 9 mln ludzi, o 2,9 mln więcej niż w 1989 roku. Seniorzy, do których dociera Szlachetna Paczka, to osoby bezdzietne lub pozbawione opieki i rodziny. Ich liczba z roku na rok rośnie i w ciągu ostatnich pięciu lat się podwoiła. Aż 59 proc. zaliczonych do tej kategorii boryka się z niepełnosprawnością.

Żyją za mniej niż 11 zł dziennie

Na życie musi im wystarczyć mniej niż 11 zł dziennie. Tyle zostaje po opłaceniu rachunków i wizycie w aptece (gospodarstwa domowe z osobami starszymi wydają na leki i artykuły farmaceutyczne średnio prawie 500 zł w miesiącu). Czasem nie wystarcza. Dlatego ponad jedna trzecia seniorów włączonych do Szlachetnej Paczki ma zaległości finansowe. Tyle samo nie ma łazienki, a ponad połowa żyje za mniej niż 300 zł miesięcznie.

Nikt ich nie odwiedza

Aż 43 proc. osób po 80-ce, które ze względu na stan zdrowia deklarują, że jest im potrzebna pomoc w codziennych czynnościach, nie otrzymuje jej. Wielu z nich z rzadka opuszcza swoje mieszkanie. Powodem są problemy z poruszaniem się i bariery architektoniczne, ale też poczucie bezpieczeństwa i depresja. Seniorzy nie wychodzą, bo nie mają po co ani do kogo. Nikt ich nie odwiedza, ani oni nikogo nie odwiedzają.

"Umrzeć jak najszybciej", "dostać się do domu starców"

Pani Ludwika ma 77 lat i choć z mężem rozstała się dawno temu, do dziś zostały jej po nim "pamiątki". Ślady bicia na twarzy, źle zrośnięte złamania, koszmarne wspomnienia. Jedyną radością jej życia był syn, którego sama wychowywała. Gdy zmarł przedwcześnie 15 lat temu, zgasła w niej ostatnia nadzieja. Dziś pani Ludwika nie ma nawet prawa do emerytury. Żyje za 533 zł miesięcznie (zasiłek pielęgnacyjny i z MOPS-u). Nie stać jej na ogrzewanie ani na podstawowe środki czystości. Gdyby nie sąsiedzi, nie miałaby co jeść.

Pani Walentyna nie ma prądu. Podobnie jak bieżącej wody i centralnego ogrzewania. Ma za to spokój, bo od najbliższego sąsiada dzieli ją prawie kilometr. Mieszka sama, na skraju lasu. Sama zbiera szyszki i chrust na rozpałkę, sama chodzi na grzyby i sama zrywa zioła na łące. Sama też nosi wodę ze studni i pierze w rękach. Radzi sobie, ale coraz częściej nachodzą ją myśli, jak długo jeszcze wytrzyma. W końcu ma już te swoje 89 lat. Za to o pieniądze nie musi się martwić. Listonosz co miesiąc przynosi jej emeryturę. Prawie 1000 zł.

Czy można przeżyć za 100 zł miesięcznie? Tyle zasiłku otrzymuje 82-letnia pani Jadwiga. Daje radę, bo nie płaci za media. Wodę czerpie ze studni, a mieszkanie ogrzewa chrustem zbieranym w lesie. Czasem pomogą sąsiedzi. Czy czegoś jej potrzeba? Mówi, że nie. Chociaż może - przydałoby się trochę lepszego drewna na zimę, żeby nocą nie zamarzała woda.

Pani Maria marzy, by jak najdłużej być samodzielna. I żeby jej pies zdechł, zanim sama umrze, bo nie chciałaby go zostawić samego.

Wystarczy, by znów mieli komu otworzyć drzwi

Wielu seniorów potrzebuje nie tylko, a nawet nie przede wszystkim pomocy materialnej. W ich przypadku to czas i uwaga poświęcona przez wolontariuszy. Niekiedy, by zaszła w nich wielka zmiana, wystarczy, że znów mają komu otworzyć drzwi. 

Wolontariusz stara się, by senior mógł znowu cieszyć się życiem oraz kontaktem z innymi ludźmi. Odwiedza go, inicjuje spotkania z innymi samotnymi seniorami, pomaga w zawiązaniu grup sąsiedzkich, a jeśli to możliwe, organizuje wspólne wyjścia.

Zobacz najnowszy "Raport o biedzie w Polsce"

Opublikowany przez Szlachetną Paczkę "Raport o biedzie" powstał na podstawie rozmów, które wolontariusze przeprowadzili w trakcie ubiegłorocznej edycji projektu. Odwiedzili ponad 33 tys. rodzin i podjęli decyzję o włączeniu do projektu prawie 19 tys. z nich. Dzięki temu pomoc przekazaną przez blisko 700 tys. darczyńców otrzymało prawie 60 tys. osób.

Ty też możesz zostać darczyńcą Szlachetnej Paczki!

Reklama