"Kiedy trzeba zakupić leki, nie wykupują ich, bo brakuje funduszy"

- Jak tu wszedłem przy pierwszym spotkaniu, widziałem te warunki. Jest XXI wiek, to jest po prostu nie do pomyślenia - mówi z przejęciem wolontariusz Szlachetnej Paczki, który zeszłej jesieni odwiedził panią Stefanię i jej męża Mirosława. On przeżył dwa wylewy oraz zawał, teraz próbuje odzyskać choć namiastkę dawnej samodzielności. Ona pomiędzy domowymi obowiązkami pracuje dorywczo, gdzie się da, żeby choć trochę podreperować rodzinny budżet. Ma też za sobą trudną walkę.

Pani Stefania potrafi mówić o swoich słabościach. Przez lata nauczyła się przekuwać je w swoją siłę, dzięki czemu dziś może pomagać innym.  

Reklama

- Kobieta uczestniczy w grupach wsparcia i opowiada swoją historię innym uczestnikom, aby wiedzieli, że nałóg można pokonać - wyjaśnia wolontariusz Szlachetnej Paczki. Bo mądra pomoc - również ta, którą od blisko 20 lat oferuje Szlachetna Paczka - polega przede wszystkim na spotkaniu z drugim człowiekiem, zrozumieniu, czasami zwykłej rozmowie.

Zwycięska walka

- Życie rodziny kiedyś było dobre i spokojne - mówi wolontariusz Paczki. Gdy pan Mirosław zachorował, wszystko się zmieniło. Utrata pracy, załamanie, rozpacz. Pani Stefania wpadła w sidła nałogu, przez który straciła nadzieję, że zdoła coś zmienić w trudnej rzeczywistości. Ale udało się.

- Pani Stefania stanowczo odcięła się od dawnych problemów i podjęła ciężką walkę, aby odzyskać kontrolę nad własnym życiem i walkę wygrała - podkreśla wolontariusz Szlachetnej Paczki.  - Postanowiła pomagać innym w trudach odejścia od nałogu, jest bardzo aktywną osobą, mocno się udziela.

Mimo trudnych doświadczeń małżonkowie bardzo się wspierają. Schorowany pan Mirosław próbuje ćwiczyć, aby - w możliwie jak największym stopniu - być samodzielnym i pomocnym w domu, kiedy pani Stefania podejmuje się prac sezonowych. Mają jeszcze jeden wspólny cel, na który poświęcają każdy wolny grosz.

Prawie 100-letni dom

- Zobaczyliśmy, w jakim stanie jest mieszkanie i zauważyliśmy, że ta pomoc jest tam bardzo potrzebna - mówi wolontariusz Szlachetnej Paczki.

Przeciekający dach, wilgotne ściany, dusząca sadza wydobywająca się ze starego pieca - schorowany pan Mirosław razem z panią Stefanią próbują samodzielnie odremontować prawie 100-letni dom. Jednak jest trudno - nie tylko ze względu na brak sił, ale i funduszy, którymi często nie są w stanie zaspokoić najważniejszych potrzeb.

- Kiedy trzeba zakupić leki, nie wykupują ich, bo brakuje funduszy - mówi wolontariusz.

Dzięki Szlachetnej Paczce małżeństwo oprócz zapasu żywności czy środków czystości otrzymało nową pralkę oraz... żyrandol. Dotychczas rodzinę było stać jedynie na żarówki. Wolontariusze zajęli się także remontem dachu - w wyniku uszkodzenia zamakały nie tylko ściany. Awarii uległo podłączenie energetyczne w jednym z pomieszczeń.  

- Dziękujemy wszystkim, którzy nas obdarzyli tym wszystkim - dobrym sercem, dobrocią swoją - mówi pani Stefania drżącym głosem. Po chwili po jej twarzy spływają strużki długo tłumionych łez.

Twój 1% ma znaczenie

Mądra pomoc to zatem nie tylko dostarczanie potrzebującym niezbędnych artykułów. To także próba zrozumienia indywidualnych losów każdego potrzebującego i wspieranie go w walce o lepszą przyszłość.

Za każdą, pełną pomocy i nadziei historią konkretnej osoby czy rodziny ze Szlachetnej Paczki stoją ci, którzy nie są obojętni na brak ciepła w życiu drugiego człowieka. To nie tylko wolontariusze, ale także osoby, które decydują się wesprzeć Szlachetną Paczkę i przekazać 1% najbardziej potrzebującym.

To, do ilu z nich Szlachetna Paczka dotrze z mądrą pomocą, zależy od Ciebie. Twój 1% ma znaczenie. Przekaż 1% tym, którzy najbardziej tego potrzebują!

Reklama