Bieda dziedziczona i absolutna. "Wystarczy się urodzić"

Czasem, by wpaść w biedę, wystarczy się urodzić. Zagrożony ubóstwem lub wykluczeniem społecznym jest co czwarty młody Polak, który nie osiągnął jeszcze pełnoletności. Dziedziczenie biedy jest w Polsce ogromnym problemem - alarmuje Szlachetna Paczka w najnowszym "Raporcie o biedzie".

- Dzisiaj - oprócz sytuacji, w których przyczyną wykluczenia jest choroba, nieszczęście czy rozpad rodziny - największym źródłem biedy są kody kulturowe, czyli to, co ludzie mają w głowach. To, w co wierzą. Na przykład, że nie warto się uczyć, że nie warto pracować nad sobą, że nie warto dobrze traktować ludzi - mówi twórca Szlachetnej Paczki, ks. Jacek Stryczek.

Odziedziczyć biedę

Reklama

Autorzy raportu wskazują, że bieda dziedziczona "to jedna z najokrutniejszych kategorii biedy".

"To bieda, do której jest się przyzwyczajonym, w której się wzrasta, która wydaje się czymś naturalnym. Jest całym światem. Nie ma dla niej alternatywy" - czytamy w raporcie. 

W 2016 roku trwałego ubóstwa doświadczyło aż 13 proc. Polaków poniżej 18. roku życia. Zagrożony ubóstwem lub wykluczeniem społecznym jest co czwarty Polak, który nie osiągnął jeszcze pełnoletności (24 proc. osób w wieku 0-17 lat).  

Największym problemem, który przyczynia się do dziedziczenia biedy, są bariery mentalne i uwięzienie w trudnej rzeczywistości, z której - wydaje się - nie ma wyjścia. Rodzice przekazują takie przekonanie swoim dzieciom, przez co te bardzo często przyjmują postawę, która uniemożliwia im dostrzeżenie alternatyw.  

Co dziesiąty podopieczny Akademii Przyszłości - siostrzanego projektu Szlachetnej Paczki - wychowuje się w rodzinie, gdzie jedno lub oboje rodziców są alkoholikami. Tyle samo dzieci unika szkoły i boi się do niej chodzić. Jak wskazuje Szlachetna Paczka, dla osób dotkniętych i zagrożonych biedą dziedziczną najlepszą szansą na przerwanie "sztafety pokoleń" jest dostęp do lepszej edukacji oraz wsparcie mentalne, by zmienić postawę życiową. 

Bieda absolutna

"Skrajne ubóstwo" to nie metafora, to bieda absolutna - alarmują autorzy "Raportu o biedzie w Polsce". 5 proc. mieszkańców Polski nie stać na zapewnienie sobie i swoim dzieciom minimum egzystencji. Nie mogą zrealizować nawet tych potrzeb, których niezaspokojenie prowadzi do biologicznego wyniszczenia. 

Marzenie? "Przespać noc w łóżku"

Osoby dotknięte w Polsce skrajnym ubóstwem marzą o zwyczajnych rzeczach za zwyczajne ceny: porcji lodów z cukierni, kawie z sieciówki czy bilecie do kina. Te rzeczy wydają się jednak dla nich nieosiągalnym luksusem. W rozmowach z wolontariuszami Szlachetnej Paczki przyznają: "Plany? Nie mam planów. Martwię się, za co zjeść". Niektórzy marzą, by "przespać noc w łóżku, w ciepłym pokoju", inni chcą "choć raz nie odmówić, gdy córka prosi, by kupić jej czekoladę".

Dramatyczne informacje o polskiej biedzie

Opublikowany przez Szlachetną Paczkę "Raport o biedzie" powstał na podstawie rozmów, które wolontariusze przeprowadzili w trakcie ubiegłorocznej edycji projektu. Odwiedzili ponad 33 tys. rodzin i podjęli decyzję o włączeniu do projektu prawie 19 tys. z nich. Dzięki temu pomoc przekazaną przez blisko 700 tys. darczyńców otrzymało prawie 60 tys. osób.

Ty też możesz zostać darczyńcą Szlachetnej Paczki!


Reklama