Akademia Przyszłości - XVI edycja programu wspierającego dzieci w odnoszeniu sukcesów

W połowie w października w całej Polsce odbyły się inauguracje Akademii Przyszłości. Gościli na nich: dzieci włączone do programu, tutorzy oraz koordynatorzy szkolni. Podczas wydarzenia dzieci mogły poczuć dumę z wstąpienia w szeregi Akademii. Stawały na scenie w świetle jupiterów i odbierały prawdziwe indeksy. Przez najbliższy rok będą w nich zapisywały swoje sukcesy, które osiągną podczas pracy z wolontariuszami.

Akademia Przyszłości, czyli co?

Akademia Przyszłości to nowatorski program edukacyjny, który pomaga dzieciom z trudnościami w szkole i pokazuje im, jak osiągnąć sukces w życiu. W ostatnim roku szkolnym aż 85 proc. dzieci uczestniczących w Akademii poprawiło wyniki w nauce, a prawie każde (96 proc.) stwierdziło, że za sprawą Akademii zaczęło bardziej wierzyć w siebie. 

Reklama

W tym roku, dzięki zaangażowaniu darczyńców i wolontariuszy, do programu zostało włączonych 2,4 tys. dzieci. Będą one co tydzień spotykać się ze swoim tutorem i pracować nad obszarami, w których mają trudności. Chodzi nie tylko o poprawę wyników w nauce, ale przede wszystkim o nabycie pewności siebie, umiejętności wyrażania swojego zdania i odnalezienia się w środowisku rówieśników. Tutorzy pomogą dzieciom przełamać bariery i pokażą, że jeżeli tylko będą chciały, mogą osiągnąć zdecydowanie więcej, niż dorośli ludzie w ich najbliższym otoczeniu.  

Komu pomaga Akademia?

Akademia Przyszłości to program skierowany do dzieci z klas I-VI. Zrekrutowane zostają do niego dzieci, które mają problem z motywacją, którym brakuje wsparcia najbliższych, a nauka wydaje się bezsensowna i nudna. To dzieci, które bardzo często są nieśmiałe, mają problem w nawiązywaniu nowych kontaktów i nie potrafią odnaleźć się w grupie. Przyczyny są bardzo różne. Czasami jest to trudna sytuacja w domu, a czasami wynik choroby, z powodu której dziecko czuje się wykluczone. Niezależnie od powodu tutorzy uczą dzieci, jak w odkryć sobie moc, by przezwyciężać codzienne przeciwności i konsekwentnie dążyć do osiągania swoich celów. 

Mamo, tato, dostałem się do Akademii!

W Akademii Przyszłości dziecko jest partnerem, a jego opinia jest bardzo ważna. To ono decyduje o udziale w projekcie, ma realny wpływ na to, jak będą wyglądały zajęcia. Pierwszym krokiem jest udział w "dorosłej" rekrutacji. Dziecko pisemnie odpowiada m.in. na pytania o to, kim chciałoby zostać w przyszłości, o jakiej supermocy marzy, co by zmieniło na świecie i dlaczego chce dołączyć do grona studentów. 

Lektura dziecięcych aplikacji sprawia wiele radości, a niekiedy wyciska z oczu łzy. Czasami dzieci marzą o rzeczach bardzo przyziemnych, innym razem o tym, "by na świecie nie było alkoholu" lub "żeby mama była zdrowa". 

W tym roku aplikację wypełniło 2,4 tys. dzieci z całej Polski. Wszystkie zostały zakwalifikowane do programu, ale dla niektórych z nich wciąż brakuje wolontariuszy. Chętne osoby, które chcą prowadzić cotygodniowe indywidualne spotkania z dziećmi, mogą się jeszcze zgłaszać poprzez formularz na stronie

Trudne historie, które czekają na szczęśliwe zakończenie

Dzieci włączone do programu to osoby o dużym, nieodkrytym potencjale i talentach. Każde z nich ma inną, niejednokrotnie trudną historię, ale organizatorzy Akademii wierzą, że każda z nich prowadzi do szczęśliwego zakończenia. 

W tegorocznej edycji projektu wezmą udział m.in. Kamil i Monika. Kamil jest cichym i wycofanym, ale bardzo inteligentnym 10-latkiem. Dużo czyta, lubi geografię i przyrodę. W przyszłości chciałby zostać genetykiem i tworzyć nowe wynalazki, które pomagałyby ludziom w codziennym życiu. Monika jest młodsza. Lubi się uczyć, ale ma ogromne problemy z czytaniem, systematycznością i relacjami z rówieśnikami. Jej wymarzoną supermocą jest latanie. 

Na swojego tutora czeka jeszcze dziewięcioletni Filip. Chłopiec interesuje się sportem i grami planszowymi. Lubi matematykę i szybko myśli. Potrzebuje wsparcia w budowaniu poczucia własnej wartości i dobrych relacji. Te trudności powodują, że wciąż pozostaje na uboczu.

Najbardziej poruszający moment

Akademia stawia przede wszystkim na relację. To dzięki indywidualnemu podejściu i spotkaniom z wolontariuszem-tutorem dziecko otwiera się i rozpoczyna pracę nad sobą. 

Joanna Sadzik, prezes Stowarzyszenia Wiosna, opowiada, na czym polega specyfika pracy wolontariusza w tym programie: "W Akademii pracujesz jeden na jednego z jednym, konkretnym małym człowiekiem. Pod pewnymi względami to więcej pracy, ale i większa satysfakcja. Bo wolontariusz naprawdę przeprowadza dziecko od porażki w szkole do sukcesu w życiu. Dla mnie najbardziej poruszający jest moment, w którym dziecko przystępuje do Akademii. To są zazwyczaj dzieci, które nie wierzą w siebie i są bardzo źle oceniane nie tylko przez rówieśników, ale też swoich najbliższych. Jeśli nawet twój rodzic sądzi, że nic z ciebie nie będzie, to co ty sam możesz o sobie myśleć? I my zaczynamy pracę z dzieckiem właśnie w takim momencie. Przechodzimy z nim długą drogę. Na początku zazwyczaj jest bardzo trudno, dlatego do tej pracy potrzeba niesamowitej otwartości i cierpliwości". 

Tym razem sztuka

Podczas inauguracji programu, 13 października, dzieci stanęły na scenie w świetle jupiterów i odebrały indeksy z rąk rektora i innych znaczących osób. Ponieważ tematem przewodnim aktualnej edycji jest twórczość artystyczna, na scenie zapanował iście malarsko-taneczny klimat, a imprezę prowadzili nikt inny jak sama Zofia Stryjeńska i Conrad Drzewiecki!  

W tym roku organizatorzy stawiają sobie za cel pokazanie dzieciom, czym jest sztuka i nauczenie ich, w jaki sposób odkryć w sobie talent - nie tylko ten plastyczny czy muzyczny. Będą prowokować do kreatywności i do odnajdywania ulubionego sposobu ekspresji.  

*** 

Akademia istnieje dzięki darczyńcom i wolontariuszom. Jeżeli chcesz zaangażować się w jej działalność, odwiedź stronę internetową (kliknij).

Stowarzyszenie Wiosna, które od 2001 r. organizuje Akademię Przyszłości, specjalizuje się nie tylko w programach społecznych. Kto wie, ilu z nich wkroczyło właśnie w progi Akademii Przyszłości? 

Reklama